Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 19 2018

peresekere
21:04
peresekere
21:04
3321 b4fa 500
Reposted fromhissyfit hissyfit viajointskurwysyn jointskurwysyn
peresekere
21:04
0506 8c3a 500
peresekere
21:03
Reposted fromshakeme shakeme viapoppyseed poppyseed
peresekere
21:02
2568 bf6f 500
Reposted frompiehus piehus viamy-life my-life
peresekere
21:01
4566 2825
Reposted fromzungud zungud viamy-life my-life
peresekere
21:01
Włóczykij kiwnął głową potakująco. Siedział i robił łódki z trzciny, które następnie puszczał na wodę.
- Jak myślisz, dokąd one płyną? - zapytał Muminek.
- Tam gdzie mnie nie ma - odparł Włóczykij.
— W Dolinie Muminków
Reposted fromannika annika viamy-life my-life
peresekere
21:00
peresekere
20:59
Reposted fromshakeme shakeme viamy-life my-life
peresekere
20:59

Dla innych bywamy jazdami próbnymi, trofeami, wyzwaniami albo dodatkami, które uzupełniają ich tygodnie, jak listek mięty na serniku malinowym. Czasem jesteśmy polisą ubezpieczeniową, a innym razem rollercosterem, na którym można zapomnieć o podatkach, zmarszczkach i szefie, który jest dupkiem. Dla kogoś jesteśmy słońcem, wokół którego krążą myśli o trzeciej nad ranem. Zdarza nam się być niezobowiązującą rozrywką, późniejszym wyrzutem sumienia, wspomnieniem, o którym nie powie się nikomu albo bolesnym kopniakiem, który mówi: „Hej! Dojrzej!”. Jesteśmy okruchami cudzych historii, supportami przed główną gwiazdą festiwalu ich życia, szkiełkami kręcącymi się w kalejdoskopie kawiarni, ulic, galerii handlowych i klubów.

Na koniec, bywamy też dla kogoś wszystkim.

— Volantification
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viamy-life my-life
peresekere
20:59
peresekere
20:59
peresekere
20:57
20:55
peresekere
20:55
8137 6af1 500
Reposted fromcalifornia-love california-love viamy-life my-life
peresekere
20:06
Bolało mnie, że o mnie zapomniała. Ale jeszcze bardziej bolało mnie to, że sprawiłem, że chciała o mnie zapomnieć. Zostawiłem ją na rozstaju dróg. Zupełnie zagubioną i ubrudzoną resztkami złudzeń, w które tak wierzyła. Wierzyła we mnie. A ja zdaje się byłem wtedy zbyt nierozsądny, żeby być dla niej kimś więcej niż iluzją. Z czasem zrozumiałem, że całą sytuację zinterpretowała tak, jakbym wbił jej nóż w serce i przekręcił. To dlatego z jej ust zamiast słodkiego śmiechu wylała się jak krew cała fala gorzkich słów. Wtedy nie rozumiałem. Dzisiaj wiem wszystko. Powinienem wziąć ją za rękę i przeprowadzić przez to co było dla niej niezrozumiałe. Powinienem być obok w te noce, kiedy płakała wewnątrz siebie z bezradności. Bo ona taka była, że nie potrafiła płakać łzami. Płakała w sercu. Powinienem być wtedy, chociażby po to żeby pogłaskać jej włosy. Ucałować czoło. Ale byłem tchórzem. Teraz muszę patrzeć jak ktoś inny obmywa jej rany i koi zmysły. Tworzy jej historię. A ona - ona mnie już nie chce. Nie chce nawet w swoich wspomnieniach. I to boli. Tak, że w duszy gasną wszystkie gwiazdy. Przecież wiem, że straciłem niebo.
— Aleksandra Steć
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viamy-life my-life
peresekere
20:03
Reposted fromshakeme shakeme viafoods foods
peresekere
20:03
Reposted fromshakeme shakeme viafoods foods
peresekere
20:01
W wykreowanym obrazie rzeczywistości stoję sama pośród tłumów niewtajemniczonych. Nikt nic nie wie, wszechogarniająca pustka. Umysły pożarte już dawno przez stałą monotonię. Brak empatii. Brak jakichkolwiek uczuć. I ja, jedyna ponad to wszystko. Sama dla siebie bogiem. Cierpiąca za wszystkich. Szukająca upojenia w bólu. Szukająca sensu. Wasz osobisty Mesjasz, doradca życiowy. Jedna, wielka klęska zamknięta w typowo ludzkim ciele. Nie może się odróżniać. Kłębek nerwów, fobii, strachów. Och, to takie żałosne. Nie nauczono mnie funkcjonowania wśród ludzi. Umieram i zmartwychwstaję każdego dnia, przeżyłam już kilka końców świata. Dowód? Spójrzcie na moje ręce. Moje blizny. Mój demon, ja. Niewidoczny, choć istnieje.Jest, bo jest, nie potrafi
zniknąć. Nic nie potrafi. Dlatego chowa się pod postacią człowieka, unika Ich. Podąża za głosem, błądzi we mgle. 
Dym, który uleciał z papierosa.
Manekin bez życia.
Nikt.

April 17 2018

peresekere
05:33
0266 1064 500
Reposted from4777727772 4777727772 viapoppyseed poppyseed
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl